Drożejąca pamięć uderza w tanie smartfony. Co to oznacza dla kupujących?

Drożejąca pamięć uderza w tanie smartfony. Co to oznacza dla kupujących?

Boom na AI podbija ceny DRAM i NAND, a budżetowe telefony tracą na tym najwięcej

Tani smartfon za kilkaset złotych staje się coraz gorszym zakupem, i nie chodzi o złą wolę producentów. Ceny pamięci DRAM i NAND rosną tak szybko, że w najtańszych telefonach sama pamięć potrafi kosztować więcej niż połowa pozostałych podzespołów. Winowajcą jest boom na sztuczną inteligencję.

Rynek smartfonów się rozjeżdża

Analityk firmy Omdia Justy Hong opisuje to, co dzieje się na rynku, jako polaryzację. Gwałtownie drożejąca pamięć dławi popyt na budżetowe smartfony. Producenci, żeby poradzić sobie z presją kosztów, okrajają tanie linie i przesuwają się w stronę średniej i wyższej półki. W modelach premium, których nabywcy mniej przejmują się ceną, specyfikacje dalej rosną mimo droższych materiałów.

Omdia prognozuje, że globalne dostawy smartfonów w 2026 roku spadną o 12% względem 2025 roku.

Dlaczego najmocniej obrywają tanie telefony

W drogim iPhonie pamięć historycznie odpowiadała za mniej niż 10% kosztu produkcji. Tak szacuje William Kerwin z Morningstar. Ekran, procesor i aparaty są tam na tyle drogie, że podwyżka cen pamięci rozmywa się w całości.

W tanich telefonach proporcje są zupełnie inne. Rob Enderle z Enderle Group podaje, że w smartfonach poniżej 400 dolarów pamięć stanowi dziś niemal 60% kosztu podzespołów (tzw. BOM, bill of materials). W urządzeniach poniżej 99 dolarów przekracza 64%. Marże budżetowych modeli są tak cienkie, że producenci nie mają już czego ciąć.

Flagowce mają większy margines manewru. Producent może zrekompensować droższą pamięć na przykład procesorem z poprzedniej generacji albo innym typem ekranu.

Co to oznacza dla kupującego

Producenci tanich telefonów stoją przed wyborem: podnieść cenę, której klient nie zaakceptuje, albo dać mniej za te same pieniądze. Na razie wybierają to drugie. Eksperci wymieniają konkretne skutki:

  • zamrożona pojemność pamięci: nowe modele dostają tyle RAM i miejsca na dane, co poprzednicy, a warianty z większą pamięcią znikają z niższych linii,
  • oszczędności gdzie indziej: rezygnacja z dodatkowego obiektywu makro albo powrót do mniejszych matryc w aparacie,
  • słabsza wielozadaniowość: przy mniejszej ilości RAM system częściej zamyka aplikacje w tle i przeładowuje je od nowa,
  • mniej miejsca na zdjęcia, filmy i aktualizacje,
  • okrojone funkcje AI, bo modele uruchamiane na telefonie potrzebują sporo pamięci operacyjnej.

Mark Vena z SmartTech Research zwraca uwagę na ironię tej sytuacji: osoby, które chcą zaoszczędzić, mogą być zmuszone wymienić telefon szybciej, bo słabo wyposażone urządzenie szybciej zaczyna się dławić. Innowacje w segmencie budżetowym zwolnią, a flagowce będą dalej przyspieszać.

Praktyczne wnioski przed zakupem

  1. Patrz na RAM i pamięć wbudowaną, nie tylko na cenę. Model z 4 GB RAM i 64 GB pamięci może kosztować tyle co rok temu, ale będzie służył krócej. Lepiej dopłacić do wariantu z większą pamięcią, jeśli jest dostępny.
  2. Rozważ ubiegłoroczny model ze średniej półki zamiast nowości z najniższej. Często ma lepszy aparat i więcej pamięci w podobnej cenie.
  3. Sprawdź rynek odnowionych telefonów. Enderle przewiduje, że światowy handel używanymi smartfonami urośnie w tym roku o 12%, bo kupujący szukają alternatywy dla „wydrążonych” modeli budżetowych. Odnowiony flagowiec sprzed dwóch lat to często lepszy wybór niż nowy tani telefon. Warto kupować u sprzedawcy, który daje gwarancję i podaje kondycję baterii.
  4. Nie zakładaj, że ceny wkrótce spadną. Przyczyna leży poza rynkiem telefonów, o czym niżej.

Prawdziwy konkurent: centra danych AI

Ross Rubin z Reticle Research tłumaczy, że Apple i Samsung przez lata konkurowały o pamięć z innymi producentami telefonów i komputerów, a skala dawała im przewagę. Teraz rywalizują z gigantami budującymi centra danych dla AI, którzy są gotowi płacić wielokrotność dotychczasowej ceny rynkowej.

Enderle mówi wprost, że źródłem problemu nie jest popyt na telefony, tylko boom na AI. Budowa centrów danych obciąża dokładnie te same łańcuchy dostaw, które zasilają produkcję smartfonów i komputerów. Marki, które przez dekadę goniły za wolumenem na rynkach wschodzących, teraz przestawiają się na zarabianie na droższych modelach.

Kerwin dodaje, że problemem jest już nie tylko cena, ale sama dostępność pamięci. Producenci tacy jak Apple podpisują długoterminowe umowy gwarantujące dostawy, prawdopodobnie akceptując przy tym wyższe ceny. Według Veny firmy, które zabezpieczą sobie dostawy albo napiszą oszczędniejsze pod względem pamięci oprogramowanie, zyskają realną przewagę nad konkurencją.

Ten sam mechanizm dotyczy komputerów. Jeśli planujesz rozbudowę RAM w laptopie lub pececie, ceny modułów też odczuwają skutki wyścigu o pamięć dla AI.

DRAM, NAND i HBM, czyli o jaką pamięć toczy się wojna

W telefonie pracują dwa rodzaje pamięci. DRAM to pamięć operacyjna (RAM), w której działają uruchomione aplikacje. NAND to pamięć masowa, na której leżą system, zdjęcia i pliki. Oba typy produkuje w praktyce kilka firm, a największy udział w rynku DRAM mają Samsung, SK hynix i Micron.

Centra danych dla AI potrzebują przede wszystkim HBM (High Bandwidth Memory), czyli pamięci DRAM układanej w stosy i montowanej tuż obok akceleratorów AI. Produkcja HBM zużywa kilkukrotnie więcej powierzchni krzemowych wafli na każdy gigabajt niż zwykła pamięć. Gdy producenci przestawiają linie produkcyjne na bardziej opłacalny HBM, mniej mocy zostaje na pamięć do telefonów i komputerów. Do tego serwery AI potrzebują ogromnych ilości szybkich dysków SSD, co podbija ceny NAND.

Dlatego ten kryzys różni się od zwykłych wahań cen pamięci. Nie wynika z chwilowego spadku produkcji, tylko z trwałego przesunięcia popytu w stronę AI.

Ile pamięci powinien mieć telefon w 2026 roku

Typ użytkownikaRAM (Android)Pamięć wbudowana
Telefon do dzwonienia, komunikatorów i bankowości6 GB to rozsądne minimum128 GB
Typowy użytkownik: zdjęcia, media społecznościowe, nawigacja8 GB256 GB
Gry, dużo wideo, funkcje AI działające na telefonie12 GB lub więcej256–512 GB

iPhone'y radzą sobie z mniejszą ilością RAM dzięki innemu zarządzaniu pamięcią, więc liczb dla Androida nie należy przenosić na nie wprost. Funkcje AI działające lokalnie na telefonie zwykle wymagają jednak większej ilości pamięci operacyjnej, dlatego w tańszych modelach bywają okrojone albo niedostępne.

Ważna jest też długość wsparcia aktualizacjami. Samsung i Google deklarują dla wielu nowszych modeli nawet siedem lat aktualizacji, ale w najtańszych telefonach okres ten bywa znacznie krótszy. Telefon z małą ilością pamięci i krótkim wsparciem to podwójnie zły zakup.

Jak bezpiecznie kupić odnowiony telefon

  1. Kupuj z gwarancją, najlepiej co najmniej 12-miesięczną, od sprzedawcy, który podaje stan urządzenia w jasnej skali.
  2. Sprawdź kondycję baterii. W iPhonie znajdziesz ją w ustawieniach baterii, w wielu Androidach w ustawieniach lub aplikacji serwisowej producenta. Poniżej około 85% warto liczyć się z wymianą.
  3. Upewnij się, że telefon nie jest zablokowany na koncie poprzedniego właściciela (blokada aktywacji iCloud lub Google FRP). Taki telefon jest bezużyteczny.
  4. Sprawdź numer IMEI (*#06#) i porównaj go z pudełkiem lub dokumentami.
  5. Sprawdź, ile lat aktualizacji zostało danemu modelowi. Flagowiec sprzed dwóch lat może mieć ich przed sobą więcej niż nowy tani model.

Ekosystemy zamiast pojedynczych urządzeń

Elizabeth Parks z Parks Associates zauważa, że droższa pamięć to tylko jeden z kilku czynników podnoszących koszt nowych urządzeń. Inwestycje w AI i mocniejsze platformy obliczeniowe też odbijają się na cenach detalicznych. Jej badania pokazują jednak, że klienci są skłonni zapłacić więcej, jeśli rozumieją, co dostają w zamian. Według niej kolejna faza wzrostu w elektronice użytkowej będzie napędzana przez ekosystemy, a nie sprzedaż pojedynczych urządzeń: wygrają firmy, u których sprzęt, oprogramowanie, usługi i AI działają razem w sposób przydatny i godny zaufania.

Najczęściej zadawane pytania

Czy kupić telefon teraz, czy poczekać na spadek cen?

Eksperci nie widzą szybkiego końca podwyżek, bo przyczyną jest trwały popyt centrów danych AI. Jeśli obecny telefon działa, możesz z nim zostać. Jeśli musisz kupić, lepiej wybrać model z zapasem pamięci, niż czekać na obniżki, które mogą nie nadejść.

Czy kartą microSD nadrobię małą pamięć?

Częściowo. Karta przyda się na zdjęcia, muzykę i filmy, ale aplikacje i system działają z pamięci wbudowanej. Coraz mniej telefonów ma zresztą gniazdo kart.

Czy podwyżki dotyczą też laptopów i komputerów?

Tak. Te same łańcuchy dostaw zasilają produkcję komputerów, więc drożeją też moduły RAM i dyski SSD. Przy zakupie laptopa z wlutowaną pamięcią tym bardziej warto od razu wybrać wersję z większym zapasem.

Źródło: John P. Mello Jr., „Soaring Memory Prices Dampen Demand for Budget Smartphones”, TechNewsWorld, 14 lipca 2026. Prognoza dostaw: Omdia.

Zainstaluj Webp.pl Miej narzędzia we własnej kieszeni!